wtorek, 27 września 2011

... przypadkowa zajomość...


Internetowa znajomość...hmm... pierwsza myśl, która przychodziła  mi jeszcze niedawno do głowy to obawa... bo czy można obdarzyć zaufaniem osobę z którą jedyny kontakt to tysiące literek  wyświetlonych na ekranie monitora???....  do niedawna nie znałam odpowiedzi na to pytanie... dziś już wiem... życie mnie zaskoczyło... zaskoczyło mnie pozytywnie...


Poznałam dzięki jednemu z portali internetowych dwie fantastyczne osoby... osoby, które odmieniły moje spojrzenie na świat... zwłaszcza na świat miłości... pokazały mi, że marzenia się spełniają... że świat jest piękny...


Do niedawna była to znajomość wirtualna... dziś znam te osoby osobiście... pierwszemu spotkaniu towarzyszyły mieszane uczucia... z jednej strony wewnętrzna radość, a obok niej lęk... obawa, że rozczaruje nie tyle siebie co właśnie ich... mogłam zostać przez nich zupełnie inaczej odebrana... tego najbardziej się bałam...


Dziś mogę napisać, że tych dwoje ludzi okazało się  ciepłymi, pełnymi optymizmu osobami... to fantastyczne uczucie kiedy Twoja wyobraźnia znajduje odzwierciedlenie w realnym świece... kiedy wiesz że intuicja Cię nie zawiodła...kiedy spotykasz promyk, który rozświetla świat... tak promyk... bo zakochani to taki świecący promyk czyniący świat piękniejszym...


I jeśli to czytacie... dziękuje z całego serca... za możliwość poznania.... za zaufanie... za niesamowite emocje.... za czas...a przede wszystkim za czary TY moja Czarodziejko!!!.... za wszystko i za nic... po prostu Dziękuje...:*:*


Dlaczego o tym pisze bo czasami warto zaryzykować... warto podjąć próbę zderzenia fikcji z rzeczywistością... ja dziś wiem, że warto!!!

"Czasami bywa tak, że przypadkowa znajomość, potrafi dać nam więcej szczęścia niż ta, na którą z utęsknieniem czekaliśmy."





Pozdrawiam :*

środa, 7 września 2011

"... Początek zmian..."

"Każdy poranek, każdy nowy dzień, to kolejna szansa na zmianie"

I właśnie w moim życiu przyszedł taki poranek... taki dzień... w którym powiedziałam sobie dość... ja też chce być szczęśliwa... czas coś zmienić.

Jak zauważyliście zaczełam od zmiany wygladu bloga... kolejna zmiana dotyczy  wygladu mojego pokoju... tak, tak planuje remont... już przeglądam foldery z kolorami farb,szukam mebli, dodatków itd. sprawia mi to ogromną radość... ale co ja będe pisała ... efekty moich zmagań z remontem pokaże Wam tutaj oczywiscie jak tylko go skończe...

Mam mnóstwo pomyłów i planów... które czekają na realizacje... jeden udało mi sie zrealizować w ostatnią Niedziele ... ale o tym w następnym poście...

Pozdrawiam :):)